Joanna Wielgolawska-Pilas

adwokat

Jestem adwokatem od 2011 roku. Specjalizuję się w prawie medycznym i odszkodowawczym. Prowadzę procesy dotyczące błędów medycznych...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się!

Czy pacjent ma prawo do informacji o błędzie medycznym?

Joanna Wielgolawska-Pilas30 kwietnia 2021Komentarze (1)

Prawo pacjenta do informacji jest jednym z podstawowych prawa pacjenta. I chyba żadne inne prawo leczonych nie jest tak często łamane, jak właśnie to. Czy zatem pacjent ma prawo do informacji o błędzie medycznym?

Prawo pacjenta do informacji

Zacznijmy jednak od tego, czym jest prawo pacjenta do informacji.

To uprawnienie do uzyskania od osoby wykonującej zawód medyczny przystępnej informacji o:

  • stanie zdrowia,
  • rozpoznaniu,
  • proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych,
  • dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania,
  • wynikach leczenia oraz rokowaniu.

Oznacza to, że lekarz powinien w sposób zrozumiały dla danego pacjenta wyjaśnić mu na co choruje, jak to schorzenie można leczyć, jaki sposób leczenia on proponuje, jakich wyników można się spodziewać, jakie są przewidywalne skutki niepoddania się przez pacjenta terapii.

Bardzo ważna, a w przypadku roszczeń odszkodowawczych, wręcz kluczowa, jest informacja o ryzykach związanych z daną terapią, zabiegiem czy operacją. Tylko wtedy, gdy pacjent będzie miał pełną wiedzę o swojej sytuacji, podejmie świadomą decyzję o leczeniu i wyrazi na nie tzw. poinformowaną zgodę. W przeciwnym wypadku leczenie odbywa się bezprawnie.

Zatem pacjencie, nie wstydź się powiedzieć lekarzowi, że nie rozumiesz medycznych sformułowań, że informacja została przekazana Ci zbyt szybko, że nie dosłyszałeś, że o coś jeszcze chcesz dopytać. Sprawa dotyczy jednej z najcenniejszych rzeczy jaką masz – Twojego zdrowia. Masz prawo o nie pytać.

Dobra komunikacja ma jeszcze większe znaczenie przy świadczeniach medycznych udzielanych w formie teleporad. Pisałam o tym w artykule pt. Telemedycyna w czasach pandemii.

To tyle w słowem wstępu. Teraz o prawie pacjenta do informacji o przebiegu leczenia i jego wynikach.  

Prawo pacjenta do informacji o przebiegu leczenia i jego wynikach

Jeżeli wyniki leczenia są pomyślne, to lekarze chętnie o nich mówią oraz wpisują do dokumentacji medycznej. Schody zaczynają się w przypadku tych negatywnych, a szczególnie błędów medycznych – najogólniej rzecz ujmując – niekorzystnych skutków leczenia, które powstały z winy osób wykonujących zawody medyczne.

Pokusy ukrywania błędów medycznych pojawiają się w specjalizacjach zabiegowych. Zdarza się, że podczas operacji dochodzi do uszkodzenia organu sąsiadującego z operowanym miejscem, przecięcia większego naczynia krwionośnego czy uszkodzenia nerwu. Pacjent o niczym nie wie, ponieważ w trakcie zabiegu jest nieprzytomny.

Czy pacjent ma prawo do informacji o błędzie medycznym?

Uchybienia nie zawsze wpisuje się do dokumentacji medycznej. Nie zawsze też pacjenci są o nich informowani. Wewnętrznych uszkodzeń ciała nie widać gołym okiem, miejsce operowane i tak boli. Początkowo trudno pacjentowi się zorientować, czy dolegliwość jest typowa i związana z danym rodzajem operacji, czy też w jej trakcie wydarzyło się coś jeszcze.

Część pomyłek na szczęście można naprawić „na bieżąco”. Przecięte organy, np. jelita można zaopatrzyć podczas operacji, a uszkodzone naczynia krwionośne podwiązać.

Czy pacjent ma być o tym informowany? Podpisywał przecież zgodę na zabieg, zgodził się na wystąpienie opisanych w nim ryzyk, ryzyko wystąpiło, ale problem został naprawiony, koniec kropka.

Otóż nie do końca.

Pełne prawo do informacji dotyczącej stanu zdrowia

Po pierwsze, pacjent ma pełne prawo do informacji dotyczącej jego stanu zdrowia. Wpisują się w to, także sytuacje, które wydarzyły się w trakcie zabiegu, o ile rzutują na stan zdrowia pacjenta.

Po drugie, „cerowany” narząd już nie jest taki sam, jak poprzednio. Zwiększa się ryzyko wystąpienia powikłań w okresie pooperacyjnym – to dodatkowe zszyte, gojące się miejsce. Mogą pojawić się w związku z tym inne objawy oraz dolegliwości typowe dla przypadkowo uszkodzonego organu.

Po trzecie, informacja o chirurgicznej interwencji w danym rejonie i np. podwiązaniu dużego naczynia krwionośnego ma istotne znaczenie w przypadku kolejnego zabiegu w tym obszarze.

A co, w przypadku, gdy skutku nie udało się odwrócić?

Trwały uszczerbek na zdrowiu

Tutaj obowiązują takie same zasady – pacjent ma prawo do pełnej informacji o swoim zdrowia. Tym bardziej powinien zostać poinformowany o tym, że powstał na jego zdrowiu nieodwracalny uszczerbek, np. uszkodzenie nerwu.

Te wyznania przychodzą jednak lekarzom najtrudniej, zarówno wobec pacjentów, jak i innych lekarzy. Powodem jest obawa przed odpowiedzialnością. Czasami przejawia się też syndrom nieomylności. Niektórzy z medyków gotowi są bronić go bez względu na koszty.

 

Szokującym tego przykładem jest przypadek laryngologa, któremu podczas zabiegu usunięcia trzeciego migdałka wyślizgnął się on do tchawicy operowanego dziecka i zaklinował drogi oddechowe. Laryngolog ukrył ten fakt przez anestezjologami wezwanymi do reanimacji, kiedy chłopiec zaczął sinieć. Poinformował ich jedynie o tym, że dziecko zasłabło. Anestezjolodzy podjęli dwie próby intubacji, które były nieskuteczne. Drogi oddechowe dziecka były zablokowane usuniętym organem, o czym oni nie wiedzieli. Laryngolog miał pełną świadomość, co uniemożliwia intubację oraz podjęcie skutecznej reanimacji małego pacjenta. Wolał jednak przemilczeć swój błąd niż przyznać się do nieumiejętnie wykonanego zabiegu. Dopuszczał świadomość tego, że chłopiec udusi się na jego oczach.

Skutki

Dopiero kolejna anestezjolog przybyła na salę zaczęła się dopytywać, gdzie jest wycięty migdałek. Lekarz odpowiedział, że migdałka nie ma. Domyśliła się wówczas, gdzie jest i że zablokował drogi oddechowe. Posługując się ssakiem wydobyła z dróg oddechowych migdałek w trzech kawałkach. Pozwoliło to na dokonanie udanej intubacji i przywrócenie krążenia. Jednak okres nagłego zatrzymania krążenia trwał ok. 10 minut. W konsekwencji pacjent doznał rozległego uszkodzenia ośrodka systemu nerwowego na skutek niedotlenienia mózgu. Ze zdrowego, prawidłowo rozwijającego się chłopca, stał się osobą w stanie wegetatywnym (M. Nesterowicz glosa do wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 9 marca 2001 r., I ACa 124/01).

Gdyby lekarz niezwłocznie poinformował zespół reanimacyjny o przyczynie zasłabnięcia dziecka, nie doszłoby do tak rozległych uszkodzeń. A gdyby przybyła na miejsce anestezjolog nie była tak spostrzegawcza, dziecko by zmarło.

Laryngolog został skazany prawomocnym wyrokiem karnym za przestępstwo popełnione umyślnie na szkodę swojego pacjenta, a roszczenie odszkodowawcze zostało uwzględnione przez sąd cywilny.

Ten skrajny przypadek pokazuje do jakich tragicznych skutków może doprowadzić kurczowa obrona swojego autorytetu – do jego całkowitej ruiny – zarówno na szczeblu moralnym, jak i zawodowym.

Taka postawa nie chroni – przeciwnie – skutkuje tym, że czyn, który pierwotnie był deliktem cywilnym – nieumiejętnie przeprowadzonym zabiegiem, stał się przestępstwem.

Pokazuje też znaczenie pracy zespołowej w medycynie. Niewykluczone, że gdyby laryngolog od razu po wypadnięciu migdałka postawił sprawę jasno, anestezjolodzy usunęliby sprawnie z dróg oddechowych i nie doszłoby do niedotlenienia, powodującego istotne uszkodzenia w mózgu.

Także jak widać, milczenie nie zawsze jest złotem…

***

Przeczytałeś: “Czy pacjent ma prawo do informacji o błędzie medycznym?”, zapraszam również do lektury:

 

Photo by National Cancer Institute on Unsplash

W czym mogę Ci pomóc?

Joanna Wielgolawska-Pilas

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Adwokacka Joanna Wielgolawska-Pilas w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 1 komentarz… przeczytaj go poniżej albo dodaj swój }

    PoradyPrawne48 6 maja, 2021 o 22:57

    Potrzeba więcej takich przystępnych materiałów. To straszne jak wielu pacjentów (zwłaszcza teraz, w trudnym czasie pandemii), zupełnie nie jest świadomymi swoich praw.

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Adwokacka Joanna Wielgolawska-Pilas w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Poprzedni wpis: