Joanna Wielgolawska-Pilas

adwokat

Jestem adwokatem od 2011 roku. Specjalizuję się w prawie medycznym i odszkodowawczym. Prowadzę procesy dotyczące błędów medycznych...
[Więcej >>>]

Skontaktuj się!

Telemedycyna w czasach pandemii

Joanna Wielgolawska-Pilas12 sierpnia 20202 komentarze

Był środek nocy. Serce Anny zaczęło bić jak szalone i oblały ją zimne poty. Bezprzewodowy glukometr połączony z wszczepioną pompą insulinową pokazywał gwałtowny spadek cukru we krwi.

Kiedy w organizmie Anny zachodziły gwałtowne zmiany, ona nie była niczego świadoma – spała. Za to w jej glukometrze włączył się wyjąc alarm, ale Anna straciła już przytomność i nie reagowała.

Po długich sekundach bez reakcji Anny, glukometr połączył się z centrum telemedycznym, które stale monitorowało swoich cukrzycowych pacjentów. Wystarczyła chwila, aby lekarz dyżurujący ocenił pojawiające się na ekranie jego komputera parametry pacjentki.

Anna weszła w stan ostrej hipoglikemii i jeżeli za chwilę poziom cukru w jej krwi nie zostanie wyrównany, dziewczyna zapadnie w śpiączkę.

Lekarz z poziomu swojego komputera błyskawicznie uwolnił odpowiednią dawkę glukagonu w pompie wszczepionej do jej organizmu i obserwował jak stan Anny stopniowo normalizuje się. A ona niczego nieświadoma spała dalej.

Rano na swojej aplikacji w telefonie znalazła raport z przebiegu całego zdarzenia, skierowanie na wykonanie badań diagnostycznych oraz zalecenie odbycia lekarskiej wizyty kontrolnej.

Telemedycyna w czasach pandemii - lekarz leczy przez komórkę

Świadczenie usług medycznych
w formie telemedycznej 

Zgodnie z definicjami podawanymi w literaturze medycznej (źródło podaję poniżej):

Telemedycyna to najnowocześniejsza forma świadczenia usług medycznych wykorzystująca zaawansowane osiągnięcia informatyki i telekomunikacji do zdalnego monitorowania pacjentów na odległość.

Systemy telemedycznej opieki domowej monitorują pacjenta w sposób holistyczny, wykorzystując do tego zintegrowane systemy teleinformatyczne. Badają podstawowe parametry życiowe, jak np.: ciśnienie tętnicze, tętno, masę ciała, temperaturę, stężenie glukozy w krwi, saturację, kontrolują także przypadki omdleń i upadków.

Ponadto, dają pacjentowi możliwość odbycia interaktywnej wideokonsultacji z lekarzem lub innym członkiem personelu medycznego.

(M. Bujnowska-Fedak, P. Kumięga, B. Sapilak: „Zastosowanie nowoczesnych systemów telemedycznych w opiece nad ludźmi starszymi, Family Medicine & Primary Care Review 2013; 15, 3: 441–446.)

Tyle medycznej pieśni przyszłości. 

A jak telemedycyna wygląda
obecnie w Polsce? 

Od marca, wraz z rozwojem pandemii koronawirusa i istotnym ograniczeniem wizyt stacjonarnych, co raz częściej korzystamy z usług telemedycznych.

Z reguły są to konsultacje telefoniczne, podczas których lekarz nawet nie widzi swojego pacjenta, nie mówiąc już o monitorowaniu jego stanu zdrowia w bardziej zaawansowany sposób. Taki rodzaj usług medycznych został wymuszony sytuacją, na którą nikt nie był przygotowany.

Z analiz Medicover Polska z czasów sprzed epidemii wynika, że spośród 4 milionów porad realizowanych rocznie, około 25% można przeprowadzić zdalnie – wykorzystując telemedycynę.

Mowa tu przede wszystkim o przedłużeniu recepty, wystawieniu skierowania, omówieniu wyników badań itd. (Raport pt.: Jak skutecznie wykorzystać potencjał telemedycyny w polskim systemie ochrony zdrowia?, s. 50, Warszawa, maj 2018 r., http://telemedycyna-raport.pl/api.pdf).

Co się dzieje obecnie z pozostałymi 75%, które do świadczeń telemedycznych się nie kwalifikują?

Zapewne znaczna część także korzysta z telefonicznych konsultacji z lekarzem, stając przed wyborem – taka konsultacja albo żadna.

Jednak, nawet stan epidemiczny nie uzasadnia obniżenia standardów leczenia pacjentów. Pisałam o tym w artykule pt.: Czy koronawirus może być przyczyną ograniczenia praw pacjenta?

Jakie ryzyka wiążą się
z konsultacjami telemedycznymi?

Po pierwsze, jak już wspomniałam, możliwość zbadania pacjenta i ustalenia jego stanu zdrowia jest bardzo ograniczona. Najczęściej lekarz nawet go nie widzi. Często także nie dysponuje żadnymi wynikami badań diagnostycznych, jeżeli jest to pierwszy kontakt pacjenta z lekarzem.

Po drugie, telemedycyny nie ma w programie kształcenia medyków. Nie zostali więc oni do tego systemowo przygotowani. W znacznej mierze muszą bazować na swojej intuicji oraz inwencji, jakimi pytaniami w wywiadzie z pacjentem zastępować luki co do możliwości fizykalnego zbadania pacjenta. 

Po trzecie, poziom komunikacji z pacjentami oraz ich poziom intelektualny jest różny. Natomiast w przypadku telekonsultacji całość opiera się na przekazie pomiędzy lekarzem i pacjentem oraz zrozumieniu zaleceń przez tego drugiego. 

A jak przedstawia się w takiej sytuacji odpowiedzialność lekarzy za błędy medyczne? Czy zostaną zastosowane łagodniejsze standardy?

Napiszę o tym w kolejnym artykule Odpowiedzialność lekarzy za błędy medyczne w telemedycynie.

Photo by NordWood Themes on Unsplash

W czym mogę Ci pomóc?

Joanna Wielgolawska-Pilas

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Adwokacka Joanna Wielgolawska-Pilas w celu obsługi przesłanego zapytania. Szczegóły: polityka prywatności.

    { 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

    Rafał 12 sierpnia, 2020 o 18:40

    Bardzo interesujący post, Pani Mecenas!

    Życzmy sobie, aby stan polskiej telemedycyny szybko dorównał poziomi światowemu.

    Pozdrowienia!
    Rafał Ch.

    Odpowiedz

    Joanna Wielgolawska-Pilas 14 sierpnia, 2020 o 11:04

    Dziękuję Panie Rafale!

    Tak, tego sobie wszyscy życzmy 🙂

    Pozdrawiam serdecznie,
    Joanna Wielgolawska-Pilas

    Odpowiedz

    Dodaj komentarz

    Na blogu jest wiele artykułów, w których dzielę się swoją wiedzą bezpłatnie.

    Jeśli potrzebujesz indywidualnej pomocy prawnej, napisz do mnie :)

    Przedstaw mi swój problem, a ja zaproponuję, co możemy wspólnie w tej sprawie zrobić i ile będzie kosztować moja praca.

    Twoje dane osobowe będą przetwarzane przez Kancelaria Adwokacka Joanna Wielgolawska-Pilas w celu obsługi komentarzy. Szczegóły: polityka prywatności.

    Następny wpis: